Camarrones crudos:
Camarrones cocinando (con vino blanco):
Camarrones fritos (con brotes de soya y trozo de pan):
Tak wyglądała jedna z moich kolacji w ostatnim czasie.
A oto koncert w klubie jazzowym (jazz afroperuwiański, mam też krótkie nagrania ale się tu nie zmieszczą):
i na koniec zdjęcie z kuchni. Należy zwrócić uwagę na trzy rzeczy: koszmarnie twarda płaska chilijska bułka (STRASZNA) na ladzie, brud na ladzie, brud na podłodze (ale to ja jestem "desordenado" :P) i olej marki Belmont (czyli tej samej, co najgorsze szlugi w Chile):
yeah yeah yeah
OdpowiedzUsuń