Zanim jednak zrobiłem tę fotkę, byłem na Serro Santa Lucia. To jest górka, z której pierwsi konkwistadorzy pokazywali królowi Hiszpanii jego nowe włości; jedno ze zboczy zdobią tarasy z rzeźbami i fontannami:
Ze szczytu wzgórza rozpościera się naprawdę piękny widok na Santiago i okolicę. Za każdym razem jak widzę Andy, mam ochotę zrobić im 500 zdjęć. Widok jest naprawdę zapierający dech w piersiach - nawet pomimo zasłonięcia jego części przez smog zalegający nad miastem:
Zwiedziłem też okolice Pałacu Prezydenckiego - tego samego, w którym zginął Allende. Nazywa się La Moneda i wygląda tak:
A Allende tak (przed nim rzecz jasna wieniec od Partii Komunistycznej i nieodłączni Carabineros):
ale mali ci policjanci!! ale goreczki zacne.
OdpowiedzUsuńa jacy uprzejmi ci policjanci!! góry są niesamowite i kojarzą mi się z "Alive. Dramat w Andach"
OdpowiedzUsuńWitam! Komentarz pod jednym ze zdjęć zmieniłbym na: zdjęcie pałacu, którym popełnił samobójstw Allende. Mała rzecz - a stawia jasno fakty i demitologizuje pewne postacie...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!