środa, 23 czerwca 2010

Jeszcze 2 dni...

Mam już wszystko: bilety, pieniądze, czas, chęci... a do wylotu tylko 21 godzin, do lądowania na miejscu: 46,5 godziny :)

To, co dzieje się w mojej głowie, jest nie do opisania. :)

zapraszam do zaglądania na ten blog, będzie ciekawie :)))

1 komentarz:

  1. nooo będę zaglądać na pewno, mega mnie to mnie ciekawi ; ) a ile tam spędzisz czasu, bo mi umknęło albo nie pisałeś?

    OdpowiedzUsuń